Fikcja z nowym stadionem

O tym, że konińskie stadiony straszą swoim wyglądem nie trzeba chyba specjalnie przekonywać. Zarówno mniejszy stadion im. M. Paska jak i komunistyczny monument na Podwalu lata świetności mają co najmniej ćwierć wieku za sobą. Mimo iż jakiś czas temu pojawiło się małe światełko w tunelu na nowy stadion dla Konina, okazuje się, że najprawdopodobniej była to zwykła propaganda i wyborcza kiełbasa miejskich włodarzy.

stadion-nowy

Po tym jak w mieście „odkryto prawdziwy skarb”, jak w mediach nazwano dowiercenie się do złóż geotermalnych na wyspie Pociejewo (w pobliżu Podwala), pojawiły się głosy, że potencjalni inwestorzy w zamian za zburzenie obiektu im. Złotej Jedenastki K. Górskiego, będą skłonni postawić nowy stadion na miejscu dzisiejszego Dmowskiego 4. Swoje do pieca dołożyli działacze Medyka, którzy chyba tylko na potrzeby kampanii wyborczej, paradowali na stadionie w Starym Koninie, snując wizje o budowie w tym miejscu centrum kobiecej piłki z dofinansowaniem z Warszawy. I na tym miałby też zyskać „Górnik”, bowiem mógłby korzystać z nowego obiektu, chociaż znawcy tematu szybko zwietrzyli, że mogłaby to być tylko próba całkowitego objęcia we władanie terenu od lat kojarzonego z Górnikiem, pod skrzydła Medyka i jego prezesa.

W mediach pojawiły się nawet kiczowate wizualizacje nowego stadionu, a sam prezydent na spotkaniu z kibicami przekonywał, że miasto nie pozwoli na zburzenie Podwala bez inwestycji na Dmowskiego. W końcu byłoby wstydem, gdyby miasto 80-tysięczne nie miało żadnego obiektu z prawdziwego zdarzenia. O ile w bajki, że inwestor sam pobuduje stadion (dla przykładu: szacowany koszt budowy nowego stadionu w Lublinie na ok. 1500 miejsc z zadaszeniem – nie mylić z nowym stadionem Motoru – to ok. 34 mln złotych) mało kto wierzył, tak chyba nikt nie przypuszczał, że miasto obojętnie przejdzie obok tak kluczowej dla sportu inwestycji.

Tymczasem obietnice obietnicami, a plany szybko zweryfikowała rzeczywistość. KRDPP opublikowała sprawozdanie z I posiedzenia zespołu, który zwołał Prezydent Nowicki i który to będzie zajmował się nowym zagospodarowaniem przestrzeni na Pociejewie. I jak można w nim przeczytać, nowy stadion w Koninie nikogo już chyba nie obchodzi. W wymienionym tekście możemy znaleźć zapis jednego z poruszanych zagadnień:

„Na terenie Pociejewa miastu bardziej niż stadion potrzebna jest odpowiednia wielofunkcyjna hala sportowa, która w przeciwieństwie do stadionu ma szanse na samofinansowanie. Hala może być wykorzystywana do wielu imprez sportowych oraz kulturalnych i rozrywkowych przez cały rok. Istniejący stadion przy ul. Dmowskiego w chwili obecnej w zupełności zaspokaja potrzeby miejskich środowisk piłkarskich. Być może potrzebna by była niewielka modernizacja i rozbudowa istniejącego kompleksu.”

I teraz rodzą się automatycznie pytania: dlaczego grono, w którym nie ma ani jednego przedstawiciela związanego z konińskim sportem i do tego na jakiej podstawie, twierdzi, że „istniejący stadion przy ul. Dmowskiego w chwili obecnej w zupełności zaspokaja potrzeby miejskich środowisk piłkarskich”? Czy ktokolwiek z tego grona wizytował może ostatnio obiekt w Starym Koninie? Czy widział rozwalające się betonowe trybuny z resztkami obskurnych ławek? Czy widział, że nie ma tam nawet zegara boiskowego i tablicy wyników, bo od dłuższego czasu MOSiR nie jest w stanie go naprawić? Czy widział rozwalające się płoty, okalające stadion? Albo część szatni, które pamiętają chyba czasy początków Górnika? Raczej nie.

O ile można się zgodzić, że nowa hala jest Koninowi potrzebna, pod warunkiem, że nie będzie to kolejna prowizorka jak w Morzysławiu, tak absolutnie nie można się zgodzić z tym, że obecny stadion na Dmowskiego, nawet po niewielkim remoncie, zaspokaja potrzeba wszystkich organizacji sportowych w naszym mieście. Nie wspominając już o kibicach, o których w ogóle w całej dyskusji zespołu d/s Pociejewa chyba zapomniano. Nikt chyba również nie zastanowił się nad tym, że w innych miastach nowe stadiony są wykorzystywane nie tylko do wydarzeń sportowych, a do wszelkiego typu imprez kulturalnych i rozrywkowych. I to nie tylko w większych skupiskach miejskich, ale nawet w mniejszych od Konina miejscowościach.

Podczas, gdy nowe stadiony w polskich miastach wyrastają jak grzyby pod deszczu, tak w Koninie po raz kolejny, władza ma zgoła odmiennie wyobrażenia o tego typu inwestycjach. Chyba już całkowicie zapomina się o roli sportu w codziennym życiu mieszkańców. Nowy stadion, niezależnie czy w małej miejscowości czy w dużej aglomeracji, oprócz tego, że jest sportową wizytówką każdego miasta, zawsze niesie za sobą różnego typu wartości dodane i korzyści dla sportu. Przyciąga nowe osoby do jego uprawiania, zachęca nowych widzów, kibiców, sponsorów, media, kreuje nowe wydarzenia, imprezy i pewnie długo można było się na ten temat rozpisywać. Co najważniejsze – jest to inwestycja długotrwała, która przez lata będzie się amortyzować poprzez służbę mieszkańcom i dawać perspektywy na lepszą, sportową przyszłość.

W Koninie o tym wszystkim się chyba zapomina. Ruina, która toczy miasto, wkrada się jak widać także w taką dziedzinę jak sport. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że obojętnie skąd nie pochodziłby chętny na zagospodarowanie Pociejewa (nawet niech będzie z Chin!), to z pewnością nie będzie myślał o żadnym nowym stadionie, wybujałych termach czy rozległych plażach miejskich, tylko zwyczajnie o działalności komercyjnej, czy po prostu o nowych powierzchniach handlowych. Dlatego to miasto powinno zadbać o nowoczesne warunki do uprawiania sportu w naszym mieście i o odpowiednią do tego infrastrukturę. Jeśli tego nie uczyni, kolejna dziedzina życia w Koninie z ruiny stanie się po prostu zgliszczem. Tymczasem z ust „wybrańców” prezydenta d/s Pociejewa słyszymy, że stadion na Dmowskiego ma się dobrze i wystarczy tylko pomalować ławki.

Jedno jest pewne. Jako kibice Górnika, nigdy nie pozwolimy na to, aby sport, a przede wszystkim piłka nożna w naszym mieście była marginalizowana. Czas, aby wszyscy w końcu przejrzeli na oczy i to zrozumieli.

Linki:

Sprawozdanie z I spotkania zespołu prezydenta

Profil Konińskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego

© Stowarzyszenie Sympatyków Konińskiego Górnika 2015 Frontier Theme